100-letni zwyczaj w Parzycach

parzyce05Parzycanie hołdują swojej ostatkowej tradycji polegającej na przewozinach par małżeńskich minionego roku przy wzajemnym posypywaniu się popiołem. Wystrojone ciągniki z przyczepami służące do przewożenia nowożeńców wraz z niektórymi gośćmi weselnymi, są podstawą interesującego widowiska. Pojazdy przemierzają trasę wzdłuż wsi Parzyce, a pasażerowie wyposażeni w odpowiednie popioły posypują się wzajemnie w momencie wymijania. Nie są również oszczędzani pozostali mieszkańcy znajdujący się w pobliżu jeżdżących traktorów, dla nich też jest przeznaczona spora szufla popiołu.

W ten sposób parzycanie pielęgnują swój przedwojenny zwyczaj i pragną go zachować u siebie jak najdłużej, bo każdy mieszkaniec wyniósł to z rodzinnego domu. Jednocześnie, szczęśliwi nowożeńcy - zgodnie z tradycją - zyskują pełne uznanie sąsiadów   i całej wspólnoty wsi. Tegoroczny przykład zaangażowania mieszkańców przy tak oryginalnym tworzeniu historii swojej miejscowości dotyczy trzech znanych rodzin z Parzyc, gdzie niedawno odbyły się wesela. Pan Marek Banaszewski wydał za mąż córkę Agnieszkę, Pan Bogdan Czapliński córkę Katarzynę i Pan Grzegorz Furmaniak córkę Paulinę. Ten zwyczaj nakazuje, że jeśli któreś z państwa młodych nie może być obecne, wówczas zastępują rodzice. Taki obowiązek spotkał  tym razem radnego i sołtysa wsi Konary Jana Rzepkowskiego./Szersza relacja w Gminniaku/. Pao

  • parzyce01
  • parzyce02
  • parzyce03
  • parzyce04
  • parzyce05
  • parzyce06
  • parzyce07
  • parzyce08
  • parzyce09
  • parzyce10
  • parzyce11
  • parzyce12
  • parzyce13

Simple Image Gallery Extended